Strona Kibiców Rugby


15:35:42
Granie to sens ich sportowego życia!

Master Pharm Rugby Łódź po dramatycznym mezu pokonali Arkę Gdynia 35:22 Trener Przemysław Szyburski: Arka to nie jest drużyna, która dostarczała rywalom łatwych zwycięstw. Ma dwóch dobrych graczy zagranicznych, zdolna młodzież im dorosła, okrzepła. Może postawić się każdemu. Nie ma co jednak kryć, że popełniliśmy zbyt dużo prostych błędów w pierwszej połowie.
Po raz pierwszy od bardzo dawna nie zagraliśmy żadnego sparingu. Jeden wspólny trening z Orkanem nie wystarczył. Potrzeba była gra, a ta nastąpiła dopiero w lidze stąd błędy i niedociągnięcia. Z drugiej strony ja się cieszę bo po pierwsze już gramy a to jest sens naszego sportowego życia, po drugie bo emocje były wielkie i wreszcie po trzecie bo osiągnęliśmy cel, wygrywając z bonusem za pięć punktów.
Na dodatek obyło się bez poważniejszych urazów, wszyscy są cali i zdrowi, choć walczyliśmy na trudnej syntetycznej nawierzchni. Cieszę się z udanych debiutów Czarka Plesińskiego i Patryka Olejnika. Mam nadzieję, że już w następnym meczu zadebiutuje Kamil Brzozowski i pojawi się Julek Walczak, który wrócił do treningów i pali się do gry. Potrafiliśmy z trudnej boiskowej sytuacji wyjść na prostą i zwyciężyć. Teraz na treningach musimy pracować nad podtrzymaniem jakości.
Mecz był trudny, wymagający, ale jest więcej plusów niż minusów. W drugiej połowie fajnie zaprezentował się Tevita Safoa. Jak wracaliśmy to widać było w zespole tę pozytywną energię. Była radość ze zwycięstwa, wspólne śpiewy, sympatyczne przekomarzania się z wesołkiem, pociesznym Tevitą, który stał się swoistą maskotką zespołu i też próbował śpiewać po polsku. Czuć, że znowu jest duch w drużynie, a chłopaki dobrze się ze sobą czują. (źródło:Express Ilustrowany)

Kategoria: Master Pharm Rugby Łódź. | Wyświetleń: 121 | Dodał: Qubast | Rating: 0.0/0
Liczba wszystkich komentarzy: 0
avatar